wtorek, 23 lipca 2013

BRR

Dziś  miałam ciężką noc. Co chwile budziłam się i było mi tak dziwnie. Oprócz tego miałam niezły sen o duchach. Byłam dziś w MC nażarłam się jak świnia. Jak zawsze zamówiłam Big Maca ;-) oprócz niego lubię też Tortille klasyczną :D uwielbiam nie zdrowe jedzenie, ahhh ♥
Pan Kamil wrócił w końcu. Nawet nie myślałam, że tak się za nim stęsknię ;-)

Więęęc.... Byłam w jakieś komnacie. Była ona duża i taka tajemnicza i nawiedzona. Jedna z pań zabrała mnie z koleżanką do jednego pokoju. Powiedziała, że to pokój w którym umarły kiedyś dwie dziewczyny. Naszym zadaniem było napisać na tablicy która znajdowała się tam na ścianie, imiona osób które znaliśmy ale już nie żyją. Koleżanka napisała odrazu jakieś imię. Ja nie miałam pojęcia kogo mogę zapisać, ponieważ nigdy nie byłam nawet na pogrzebie i nie mogłam przypomnieć sobie ani jednej osoby, którą znałam i ona umarła. Babeczka, która była z nami powiedziała, żebym wymyśliła jakąś osobę. Od razu przyszło mi na myśl.. wiem tylko tyle, że była to dziewczyna. Imienia nie pamiętam ale na nazwisko miała Michalina. Po wypisaniu tych osób siedziałam na wielkim fotelu z tatą. Razem z nim musiałam wysłać sms do tych zmarłych dziewczyn. Przyszła nam wiadomość, że sms dotarł do nich... co za dziwny sen..

Oprócz tego śniło mi się, że miałam zamrożony chleb w zamrażarce i gdy chciałam jeden bochenek rozmrozić zobaczyłam, że żadnego nie ma! Pokłóciłam się z mamą za to, że wyrzuciła cały chleb twierdząc, że chleba się nie mrozi. Byłam na nią taka zła! wrrr... ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz