Dziś miałam ciężką noc. Co chwile budziłam się i było mi tak dziwnie. Oprócz tego miałam niezły sen o duchach. Byłam dziś w MC nażarłam się jak świnia. Jak zawsze zamówiłam Big Maca ;-) oprócz niego lubię też Tortille klasyczną :D uwielbiam nie zdrowe jedzenie, ahhh ♥
Pan Kamil wrócił w końcu. Nawet nie myślałam, że tak się za nim stęsknię ;-)
Więęęc.... Byłam w jakieś komnacie. Była ona duża i taka tajemnicza i nawiedzona. Jedna z pań zabrała mnie z koleżanką do jednego pokoju. Powiedziała, że to pokój w którym umarły kiedyś dwie dziewczyny. Naszym zadaniem było napisać na tablicy która znajdowała się tam na ścianie, imiona osób które znaliśmy ale już nie żyją. Koleżanka napisała odrazu jakieś imię. Ja nie miałam pojęcia kogo mogę zapisać, ponieważ nigdy nie byłam nawet na pogrzebie i nie mogłam przypomnieć sobie ani jednej osoby, którą znałam i ona umarła. Babeczka, która była z nami powiedziała, żebym wymyśliła jakąś osobę. Od razu przyszło mi na myśl.. wiem tylko tyle, że była to dziewczyna. Imienia nie pamiętam ale na nazwisko miała Michalina. Po wypisaniu tych osób siedziałam na wielkim fotelu z tatą. Razem z nim musiałam wysłać sms do tych zmarłych dziewczyn. Przyszła nam wiadomość, że sms dotarł do nich... co za dziwny sen..
Oprócz tego śniło mi się, że miałam zamrożony chleb w zamrażarce i gdy chciałam jeden bochenek rozmrozić zobaczyłam, że żadnego nie ma! Pokłóciłam się z mamą za to, że wyrzuciła cały chleb twierdząc, że chleba się nie mrozi. Byłam na nią taka zła! wrrr... ;-)
wtorek, 23 lipca 2013
niedziela, 21 lipca 2013
W KOŃCU !
Ahhh. Dziś Kamil wraca, w końcu się do niego przytulę ♥ . Niby tylko tydzień ale stęskniłam się ;-) W końcu skończyłam sprzątać ten syf. W sumie jest tu jeszcze dużo sprzątania, ale to innym razem.
Noc ogólnie spędziłam spokojnie, nie przebudzałam się i wgl fajnie sie spało ;-D
Ale miałam jeden sen, który mnie zaskoczył. Pierwszy raz śniło mi się, że mam kochanka ;-DD
Spotykałam się z nim dość często. Potajemnie tak aby Kamil się nie dowiedział. Strasznie lubiałam z nim spędzać czas, ale byłam z Kamilem i go też kochałam :D nie wiedziałam co mam zrobić. Był niższy ode mnie a z twarzy przypominał SLENDERA, który codziennie wieczorem chodził mu po domu i miał 3 metry wysokości. Jak wiadomo slender przecież nie ma twarzy a chłopak z którym się spotykałam miał podobną do niego, jakim cudem? Otóż slender w moim śnie miał całą biała twarz. I twarz chłopaka była prawie taka sama tyle że no.. ludzka?:D dziwny senn. Potem sie przebudziłam i wstałam. Od razu wzięłam się za sprzątanie co do mnie nie jest ani odrobine podobne!
Planów na dziś nie mam. Poza spotkaniem z Kamiluchem, chociaż nie wiem co z tego wyjdzie.Tak więc do wieczora będę siedzieć w domu, nic nie robić i nudzić się. Tak to mój plan na dzisiaj. Za oknem piękna pogoda, połowa znajomych pojechała nad wodę. Bywa.. eh totalnie nic mi się nie chce..
Noc ogólnie spędziłam spokojnie, nie przebudzałam się i wgl fajnie sie spało ;-D
Ale miałam jeden sen, który mnie zaskoczył. Pierwszy raz śniło mi się, że mam kochanka ;-DD
Spotykałam się z nim dość często. Potajemnie tak aby Kamil się nie dowiedział. Strasznie lubiałam z nim spędzać czas, ale byłam z Kamilem i go też kochałam :D nie wiedziałam co mam zrobić. Był niższy ode mnie a z twarzy przypominał SLENDERA, który codziennie wieczorem chodził mu po domu i miał 3 metry wysokości. Jak wiadomo slender przecież nie ma twarzy a chłopak z którym się spotykałam miał podobną do niego, jakim cudem? Otóż slender w moim śnie miał całą biała twarz. I twarz chłopaka była prawie taka sama tyle że no.. ludzka?:D dziwny senn. Potem sie przebudziłam i wstałam. Od razu wzięłam się za sprzątanie co do mnie nie jest ani odrobine podobne!
Planów na dziś nie mam. Poza spotkaniem z Kamiluchem, chociaż nie wiem co z tego wyjdzie.Tak więc do wieczora będę siedzieć w domu, nic nie robić i nudzić się. Tak to mój plan na dzisiaj. Za oknem piękna pogoda, połowa znajomych pojechała nad wodę. Bywa.. eh totalnie nic mi się nie chce..
piątek, 19 lipca 2013
ZARWANA NOCKA
Tak... Poszłam spać o 5 ale za to wstałam o 9. Muszę przyznać, że wyspałam się. Nie wiem co robiłam do tej godziny, ale w ogóle nie chciało mi się spać. Gdy położyłam się już i próbowałam zasnąć na siłę - nic tylko przewracałam się z boku na bok. Do czasu, hehe
Jakoś ta noc była dla mnie nie spokojna. Ciągle przebudzałam się. Dziś w nocy miałam dwa sny. No i co? żadnego nie pamiętam! jak na złość.. Za to mam w zanadrzu sen sprzed chyba3 dni.
Miałam jakąś straszną ranę na placach i ramionach. Krew ciekła jak oszalała. Trzeba było ją zatamować i o dziwo zamiast wybrać się do lekarza wybrałam się do weterynarza !
Musiałam stworzyć na chwilę swój własny opatrunek. Użyłam do tego trzech jeży i to w dodatku żywych. Przymocowałam do nich paski i stroną ich pleców (tam gdzie mają igły) wbiłam sobie je w plecy i zapięłam pasek. Dziwnym trafem to pomogło i krew przestała lecieć a moja mamiczka chwaliła mnie jaka jestem zdolna !
Potem byłam w domu, chyba już bez opatrunku, czyli jeży. Ktoś pukał do domu. Przed drzwiami stała kobieta która pytała mnie o swojego syna. Miał on na imię Dawid Nowak. Nie znałam chłopaka, ale pomogłam jej nosić zakupy :D oh jaka ja pomocna nawet we śnie ! ;-)
Gdy wróciłam do domu, moja mama była zaniepokojona naszym psiurkiem. Mam yorka zwie się Toffik. Jest mój, ale mieszka w Niemczech. No mniejsza. Miał on na plecach jakby dziurkę i pełno takich malutkich robaczków. Wyglądało to na prawdę ohydnie! mama chciała mu pomóc, więc wzięła golarkę i zaczęła go golić. Nie pamiętam czy pozbyła się tych robaków. Dzień wcześniej na dworze spotkałam jeża ze znajomymi. A jakie on miał długie nogi ! Jak jakieś patyki heheh.
Miłego dnia życzę kochani ! Papatki ;-)
czwartek, 18 lipca 2013
FUCK!
Trafi mnie szlag. Po prostu od kilku dni nie wiem co mam ze sobą zrobić! Na nic nie mam ochoty, nawet kotlety, które tak uwielbiam przestały mi smakować! ;-(
Nic tylko marudzę, sama ze sobą wytrzymać nie mogę. W dodatku już ta godzina a ja oczywiście zamiast iść pięknie spać - siedzę jak ta idiotka totalnie bez celu. Nawet o blogu zapomniałam..
W sobotę lub niedzielę w końcu wraca Kamil. Nie ukrywam, że stęskniłam się za nim. Chcę go już przytulić! ♥. Od dwóch dni siedzę w piżamie i tylko laptop > TV > laptop > TV i tak cały dzień. Za oknem w końcu sie ładnie zrobiło bo przecież ostatnio nic tylko padało, a ja muszę mieć jakieś swoje humory.
Dziś śniło mi się, że byłam w jakimś domu. Nie był najgorszy, dość duży. Cały sen odbywał się głównie w łazience, która była ogromna. W niej znajdowały się 3 ogromne wanny. W jednej z nich się kąpałam, kiedy nagle przyszedł tata i podniósł mnie z niej i zaniósł z innej wanny mówiąc, że w tej drugiej będzie mi lepiej. Nagle wyszłam z obu wanien i poprosiłam Kamila, aby poszedł ze mną do sklepu po tampony. On zaprzeczał, że przeleje się woda w wannie, ale ja nalegałam. W końcu wróciliśmy do domu, ale bez tamponów. Kiedy znów chciałam się wykąpać i planowałam kąpiel z Kamilem zobaczyłam, że w mojej wannie było pełno naczyń, które dzieci tam wsadziły ! Wszystkie były brudne i nici z wspólnej kąpieli. Ciekawe jak by tych naczyń tam nie było.. hehe ;-)
Macie jakieś pomysły na dni kiedy nie nadajecie się do niczego? Oby jutrzejszy a w sumie już dzisiejszy dzień był chociaż odrobinę lepszy. Dobranoc ;-)
Nic tylko marudzę, sama ze sobą wytrzymać nie mogę. W dodatku już ta godzina a ja oczywiście zamiast iść pięknie spać - siedzę jak ta idiotka totalnie bez celu. Nawet o blogu zapomniałam..
W sobotę lub niedzielę w końcu wraca Kamil. Nie ukrywam, że stęskniłam się za nim. Chcę go już przytulić! ♥. Od dwóch dni siedzę w piżamie i tylko laptop > TV > laptop > TV i tak cały dzień. Za oknem w końcu sie ładnie zrobiło bo przecież ostatnio nic tylko padało, a ja muszę mieć jakieś swoje humory.
Dziś śniło mi się, że byłam w jakimś domu. Nie był najgorszy, dość duży. Cały sen odbywał się głównie w łazience, która była ogromna. W niej znajdowały się 3 ogromne wanny. W jednej z nich się kąpałam, kiedy nagle przyszedł tata i podniósł mnie z niej i zaniósł z innej wanny mówiąc, że w tej drugiej będzie mi lepiej. Nagle wyszłam z obu wanien i poprosiłam Kamila, aby poszedł ze mną do sklepu po tampony. On zaprzeczał, że przeleje się woda w wannie, ale ja nalegałam. W końcu wróciliśmy do domu, ale bez tamponów. Kiedy znów chciałam się wykąpać i planowałam kąpiel z Kamilem zobaczyłam, że w mojej wannie było pełno naczyń, które dzieci tam wsadziły ! Wszystkie były brudne i nici z wspólnej kąpieli. Ciekawe jak by tych naczyń tam nie było.. hehe ;-)
Macie jakieś pomysły na dni kiedy nie nadajecie się do niczego? Oby jutrzejszy a w sumie już dzisiejszy dzień był chociaż odrobinę lepszy. Dobranoc ;-)
środa, 10 lipca 2013
AH TA POGODA :)
Wczoraj byłam na balatonie, troche spaliło mi ramiona i pieką mnie. Gorzej ma Kamil, biedulek nie dość, że ma jasną karnację to posmarowałam go olejem i spalił się. Aż mi go szkoda, tylko jęczy jak go piecze. Sam wczorajszy dzień był okej, za to dzisiaj czuje sie duużo gorzej. Porządki które miałam wykonać podajże wczoraj znowu zostały przesunięte na dzisiaj i które prawdopodobnie się nie odbędą. Jak zawsze jakaś wymówka. Musze dziś po sprzątać! nie ma bata. Jutro z rana jadę do koleżanki. Przyjedzie po mnie i wrócę następnego dnia wieczorem. Oby fajnie było, nie widziałam jej kupę lat !
Dziś w nocy śnił mi się mężczyzna. Miał on dużą brodę i był w podeszłym wieku. W końcu umarł ze starości. Potem okazało się, że był to mój wujek. który przez kilka lat próbował mi powiedzieć ze jest moim wujkiem. Strasznie to przeżyłam, nikt nie rozumiał mnie, że aż tak mnie to smuci! Było mi go żal, że nie zdążył powiedzieć mi o tym. W jego domu znaleźli kasety na których były nagrania. Próbował na nich powiedzieć kim dla mnie jest. Znaleźli też listy. Listów było 50 a kaset 30. Pomyślcie jak on musiał bardzo chcieć i próbować mi to powiedzieć, ciekawe tylko czemu nie mógł. No nic w sumie to tyle z mojego snu. Ale ciekawa jestem bardzo tego faceta :D
Niektóre sny, są tak realistyczne, że masakra :)
Lecę teraz wrzucić skrzydełka do piekarnika! co se będę jak se mogę, nie? ;-)
poniedziałek, 8 lipca 2013
SNAKE
Boże. Tej nocy miałam totalnie porąbany sen, był wręcz straszny. Czy tylko ja mam tak, że gdy się obudzę po jakimś koszmarze to zaczynam się chować pod kołdrę? z nadzieją, że jestem pod nią bezpieczna? Byłam dziś w maku. Uwielbiam nie zdrowe jedzenie co oczywiście mi szkodzi. Nic na to nie poradzę! Mogę wydać ostatnie pieniądze na jedzenie w macu.. muszę nad tym popracować. Wracając do snu.
Stałam na przystanku wieczorem z obcymi ludźmi. Obok przystanku na ziemi leżał wąż o długości ok. 3 metry i był gruby jak by krówsko zjadł. Podeszło do niego dziecko mały, chyba chłopczyk. Wąż od razu owinął swoją małą ofiarę i ją udusił ! Jedna z kobiet zaczęła strasznie krzyczeć i wołać o pomoc aby uratować chłopca. Potem okazało się, że ten wąż znajduje się u mnie w domu. Strasznie się go bałam i nie wiedziałam gdzie jest. Zaczął mnie kąsać w szyję i owijać próbując mnie udusić. Tyle dobrze, że na marne. Ciekawe jak by mnie udusił co by było. :d Z tego wszystkiego postanowiłam się przeprowadzić. Mieszkałam w bardzo ciasnym mieszkaniu, w kuchni stała lodówka, która sięgała mi do bioder. Stała krzywo więc przy każdym otwarciu jej zaczynała się przewracać. Nagle jak na złość, ten cholerny wąż znowu był u mnie w domu! Szlak by go trafił. Uciekłam. Siedziałam na dworze z per Kamilem i innymi znajomymi ze strony Kamila. Nagle ktoś zaczął mówić o Kamilu i jakieś dziewczynie. Oczywiście byłam zazdrosna i chciałam by mi to wyjaśnił. '' ah przestań kochanie, to było dawno temu'' - to co usłyszałam z jego ust. Zrobiło mi się strasznie smutno, wstałam wzięłam torebkę i odeszłam. Chciałam znaleźć autobus powrotny do domu kiedy zobaczyłam, że Kamil biegnie w moją strone. Podbiegłam do tablicy z numerami autobusów i zaczęłam tupać nogami, że nie zdążę. Kamil zapytał mnie gdzie się wybieram i że chce ze mną pogadać. Zgodziłam się. No i nagle tyle z rozmowy wyszło że znalazłam sie w sklepie z produkcją sera i szynki.. Co za bezsens!;d Chciałam kupic szynke i dialog z babką wyglądał tak:
- po proszę szynkę.
- jaką?
- zwykłą.
- ale jaką? proszę podać nazwę
- bez różnicy, niech mi pani da szynkę, ważę żeby nie była tłusta.
I nagle podała mi szynkę które wyglądała jak ryba zepsuta! ble. Zaczęłam oglądać sery z okna. Zadnego nie widziałam bo były dość daleko. Przede mną była maszyna na której młode osoby (chyba młodzież xd ) wchodziły i kładły się tam. Wtedy maszyna wchodziła do góry a oni udawali, że są plasterkiem SERA ! Fajnie to wyglądało. Co jakiś czas zmieniali się i to była ich praca. :D no niczego sobie hehe.
Ale ten waż był koszmarny. Gdy się obudziłam odrazu skulilam się i siup pod kołdre. '' Przecież pod nią jestem bezpieczna i żaden potwór ani morderca mnie nie dorwie! '' tiaa :)
No cóż. Miłego dnia wam życzę, bo mnie czeka sprzątanie. Mam taki syf, że głowa mała. ;)
Stałam na przystanku wieczorem z obcymi ludźmi. Obok przystanku na ziemi leżał wąż o długości ok. 3 metry i był gruby jak by krówsko zjadł. Podeszło do niego dziecko mały, chyba chłopczyk. Wąż od razu owinął swoją małą ofiarę i ją udusił ! Jedna z kobiet zaczęła strasznie krzyczeć i wołać o pomoc aby uratować chłopca. Potem okazało się, że ten wąż znajduje się u mnie w domu. Strasznie się go bałam i nie wiedziałam gdzie jest. Zaczął mnie kąsać w szyję i owijać próbując mnie udusić. Tyle dobrze, że na marne. Ciekawe jak by mnie udusił co by było. :d Z tego wszystkiego postanowiłam się przeprowadzić. Mieszkałam w bardzo ciasnym mieszkaniu, w kuchni stała lodówka, która sięgała mi do bioder. Stała krzywo więc przy każdym otwarciu jej zaczynała się przewracać. Nagle jak na złość, ten cholerny wąż znowu był u mnie w domu! Szlak by go trafił. Uciekłam. Siedziałam na dworze z per Kamilem i innymi znajomymi ze strony Kamila. Nagle ktoś zaczął mówić o Kamilu i jakieś dziewczynie. Oczywiście byłam zazdrosna i chciałam by mi to wyjaśnił. '' ah przestań kochanie, to było dawno temu'' - to co usłyszałam z jego ust. Zrobiło mi się strasznie smutno, wstałam wzięłam torebkę i odeszłam. Chciałam znaleźć autobus powrotny do domu kiedy zobaczyłam, że Kamil biegnie w moją strone. Podbiegłam do tablicy z numerami autobusów i zaczęłam tupać nogami, że nie zdążę. Kamil zapytał mnie gdzie się wybieram i że chce ze mną pogadać. Zgodziłam się. No i nagle tyle z rozmowy wyszło że znalazłam sie w sklepie z produkcją sera i szynki.. Co za bezsens!;d Chciałam kupic szynke i dialog z babką wyglądał tak:
- po proszę szynkę.
- jaką?
- zwykłą.
- ale jaką? proszę podać nazwę
- bez różnicy, niech mi pani da szynkę, ważę żeby nie była tłusta.
I nagle podała mi szynkę które wyglądała jak ryba zepsuta! ble. Zaczęłam oglądać sery z okna. Zadnego nie widziałam bo były dość daleko. Przede mną była maszyna na której młode osoby (chyba młodzież xd ) wchodziły i kładły się tam. Wtedy maszyna wchodziła do góry a oni udawali, że są plasterkiem SERA ! Fajnie to wyglądało. Co jakiś czas zmieniali się i to była ich praca. :D no niczego sobie hehe.
Ale ten waż był koszmarny. Gdy się obudziłam odrazu skulilam się i siup pod kołdre. '' Przecież pod nią jestem bezpieczna i żaden potwór ani morderca mnie nie dorwie! '' tiaa :)
No cóż. Miłego dnia wam życzę, bo mnie czeka sprzątanie. Mam taki syf, że głowa mała. ;)
piątek, 28 czerwca 2013
HOSTPITAL
Sniło mi sie, że byłam w Niemczech i trafiłam tam do szpitala. Za nim sie w nim znalazlam bylam na dworze, było tak gorąco ze wszyscy po mieście chodzili w strojach kompielowych i to była taka ''moda''. Na początku miałam niebieski strój ale strasznie mi sie nie podobał i chciałam go zmienic. Wytzrasnełam inny, moj ''wymarzony'' stroj. był on bez ramiączek i kolorowy w paski. Chcialam go ubrac i pokazac sie chlopakowi ale nie miałam gdzie tego zrobic bo wszyscy sie na mnie patrzeli. Poszlam z nim do windy, ale tam caly czas wchodzili jacys ludzie. W koncu go ubrałam a mojemu Kamilowi (mojemu chłopakowi) podobał sie. Szliśmy gdzies i strasznie chciało mi sie siku, biegłam przez cale osiedle żeby wysikac sie w krzakach. Nagle znalazlam sie w przychodzi dla zwierząt - u weterynarza. Miałam ze sobą owczarka niemieckiego dla ktorego kupiłam paste do zębow i szczoteczke. Czekajac na korytarzu podeszła do mnie obca kobieta i zapytała czy dobrze sie czuje, po czym trafiłam do szpitala. Gdy sie tam znalazłam był ze mną Kamil, ktory za wszelką cene chciał też trafic do szpitala zeby byc razem ze mną. Okazało sie, że miałam zostać przewieziona do szpitala w Los Angeles i w związku z tym razem z Kamilem przeglądałam nazwiska na wielkiej tablicy ktora zajmowała całą ściane w sali. W koncu, po jakimś czasie znalazłam sie w szpitalu w Los Angeles razem z panem Kamilem. Musze przyznać, że bylo fajnie, mieliśmy wspolną sale, jedno łóżko. Caly czas był przy mnie, to było takie miłe. Niestety wszystko musiało sie kiedys skończyć. A mianowicie do szpitala trafiły dwie dziewczyny. Jedna była kulturystką i mierzyła dwa metry, była taka ogromna. Kamil od razu sie z nią zakumplował i o mnie zapomniał. Spędzał z nią kazda chwile. Piętro było połączone z basenem i schodząc w doł po schodach, wchodziliśmy do wody wprost do basenu. Pewnego dnia leżałam smutna i przyglądałam sie jak Kamil świetnie się bawi a ja nie miałam siły wstać z łóżka, podsluchałam rozmowe dwóch lekarzy. Własnie wtedy okazało sie, że w tym śnie miałam 20 lat! Lekarz mówił coś w stylu ''Szkoda mi tej 20 latki, martwie się o nią '' Wtedy wstałam i popłynełam do Kamila, chciałam z nimn porozmować. Oczywiście on mnie totalnie zlał, nawet chyba nie zauważył, że stoje w wodzie obok niego.. Wrociłam smutna do łóżka. Nagle do pokoju w którym leżałam weszly 4 dziewczyny, każda siadła na swoje łóżko. Jedna zaproponowała abyśmy rozwiązywali krzyżówke. Odpowiedziałam jej, że jestem w tym bardzo słaba i że odpada, wiec zagrałyśmy w sudoku. Musiałam wybrac numer od 1 - 9. Zastanawiałam sie nad 6 i 9.. Dziewczyny śmiały sie, że mam jakies skojarzenia.:D W koncu wybrałam sudoku nr 9, ktore okazało się być chyba najtrudniejszym. Wtedy zadzwonił telefon, odebrałam od mamy i prosiłam ją, że chce wracać juz do domu.. Ogolnie okazało sie, że leżałam w tym szpitalu bo byłam chora na raka i dziewczyny, które leżały tam ze mną miały tą samą chorobę.. Co za sen. Szpital szpital i szpital, jednym słowem - nic miłego. hmm to chyba dwa słowa. No jeden kij, wiadomo o co chodzi !
Sprawdzałam w senniku co ten sen moze mniej wiecej oznaczac. Wyszło mi ze czekają mnie bardzo złe nowiny, niespodziewane i pilne sprawy. Że spędze wakacje w cieplych krajach i bede radosna. A do tego czeka mnie wypadek wprawdopodobnie samochodowy, ale nie groźny. Żeby tego było mało mam okres w zyciu silnego stresu lub niepowodzen :D
Jak by nie patrzeć.. Ostatnio złapała mnie policja, i jechałam lodówą, długa historia nie bede zanudzac.. może to ma jakiś związek z tym? czekaja mnie złe nowiny itd. hm? Wakacje w cieplych krajach, o tak ! kto o tym nie marzy ? ;-) Jade w lipcu do Niemiec, a w sierpniu czekają mnie Włochy ! Wakacje z panem Kamilem myśle, że bedą udane! Pozatym dziś było zakonczenie roku, ktorego nie miałam, ponieważ chodze do szkoly wieczorowej. Szkoda tylko ze pogoda jednym słowem jest do dupy. deszcz i deszcz a gdzie nasze ukochane słonko? Pokaż się ! ;-)
Miłego dnia życzę :*
Sprawdzałam w senniku co ten sen moze mniej wiecej oznaczac. Wyszło mi ze czekają mnie bardzo złe nowiny, niespodziewane i pilne sprawy. Że spędze wakacje w cieplych krajach i bede radosna. A do tego czeka mnie wypadek wprawdopodobnie samochodowy, ale nie groźny. Żeby tego było mało mam okres w zyciu silnego stresu lub niepowodzen :D
Jak by nie patrzeć.. Ostatnio złapała mnie policja, i jechałam lodówą, długa historia nie bede zanudzac.. może to ma jakiś związek z tym? czekaja mnie złe nowiny itd. hm? Wakacje w cieplych krajach, o tak ! kto o tym nie marzy ? ;-) Jade w lipcu do Niemiec, a w sierpniu czekają mnie Włochy ! Wakacje z panem Kamilem myśle, że bedą udane! Pozatym dziś było zakonczenie roku, ktorego nie miałam, ponieważ chodze do szkoly wieczorowej. Szkoda tylko ze pogoda jednym słowem jest do dupy. deszcz i deszcz a gdzie nasze ukochane słonko? Pokaż się ! ;-)
Miłego dnia życzę :*
środa, 26 czerwca 2013
FIRST
Witam was na moim blogu. Założyłam go w celu zapisywania swoich snów. Od zawsze interesowało mnie także ich znaczenie. W sumie jestem szczęściara, bo zapamiętuje nawet drobne szczegóły. Zawsze ciekawiło mnie skąd te sny sie biorą.. niektóre są tak realistyczne że po przebudzeniu po jakimś czasie zadaje sobie pytanie czy to mi sie śniło, czy to sie już działo, hehe. Zawsze sprawdzam w senniku co dany sen oznacza. Czy to co tam pisze sie sprawdza? W sumie nie wiem, 50 % na 50. Jednak, gdy cos sie zgadza zawsze jestem w szoku :d No cóż. Życzę miłego czytania, mam nadzieje, że zajrzycie tutaj czasem. Poczytacie i pocieszycie swoje mordki. Miłego wieczoru !♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)