piątek, 19 lipca 2013

ZARWANA NOCKA

Tak... Poszłam spać o 5 ale za to wstałam o 9. Muszę przyznać, że wyspałam się. Nie wiem co robiłam do tej godziny, ale w ogóle nie chciało mi się spać. Gdy położyłam się już i próbowałam zasnąć na siłę - nic tylko przewracałam się z boku na bok. Do czasu, hehe
Jakoś ta noc była dla mnie nie spokojna. Ciągle przebudzałam się.  Dziś w nocy miałam dwa sny. No i co? żadnego nie pamiętam! jak na złość.. Za to mam w zanadrzu sen sprzed chyba3 dni.

Miałam jakąś straszną ranę na placach i ramionach. Krew ciekła jak oszalała. Trzeba było ją zatamować i o dziwo zamiast wybrać się do lekarza wybrałam się do weterynarza !
Musiałam stworzyć na chwilę swój własny opatrunek. Użyłam do tego trzech jeży i to w dodatku żywych. Przymocowałam do nich paski i stroną ich pleców (tam gdzie mają igły) wbiłam sobie je w plecy i zapięłam pasek. Dziwnym trafem to pomogło i krew przestała lecieć a moja mamiczka chwaliła mnie jaka jestem zdolna ! 
Potem byłam w domu, chyba już bez opatrunku, czyli jeży. Ktoś pukał do domu. Przed drzwiami stała kobieta która pytała mnie o swojego syna. Miał on na imię Dawid Nowak.  Nie znałam chłopaka, ale pomogłam jej nosić zakupy :D oh jaka ja pomocna nawet we śnie ! ;-) 
Gdy wróciłam do domu, moja mama była zaniepokojona naszym psiurkiem. Mam yorka zwie się Toffik. Jest mój, ale mieszka w Niemczech. No mniejsza.  Miał on na plecach jakby dziurkę i pełno takich malutkich robaczków. Wyglądało to na prawdę ohydnie! mama chciała mu pomóc, więc wzięła golarkę i zaczęła go golić. Nie pamiętam czy pozbyła się tych robaków. Dzień wcześniej na dworze spotkałam jeża ze znajomymi. A jakie on miał długie nogi ! Jak jakieś patyki heheh.
Miłego dnia życzę kochani ! Papatki ;-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz