Dziś w nocy śnił mi się mężczyzna. Miał on dużą brodę i był w podeszłym wieku. W końcu umarł ze starości. Potem okazało się, że był to mój wujek. który przez kilka lat próbował mi powiedzieć ze jest moim wujkiem. Strasznie to przeżyłam, nikt nie rozumiał mnie, że aż tak mnie to smuci! Było mi go żal, że nie zdążył powiedzieć mi o tym. W jego domu znaleźli kasety na których były nagrania. Próbował na nich powiedzieć kim dla mnie jest. Znaleźli też listy. Listów było 50 a kaset 30. Pomyślcie jak on musiał bardzo chcieć i próbować mi to powiedzieć, ciekawe tylko czemu nie mógł. No nic w sumie to tyle z mojego snu. Ale ciekawa jestem bardzo tego faceta :D
Niektóre sny, są tak realistyczne, że masakra :)
Lecę teraz wrzucić skrzydełka do piekarnika! co se będę jak se mogę, nie? ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz